Przejrzyście, dla webdesignerów

For Webdesigners Czegoś takiego brakowało. Na witrynie www.forwebdesigners.com autor zebrał w bardzo przejrzysty sposób ponad 500 tutoriali i narzędzi on-line dla projektantów stron. Całość podzielona na intuicyjne kategorie i tagi. (Prawie) wszystko co potrzebne. Szukasz jakiegoś narzędzia? Zanim zaglądniesz na Subiektyw – zajrzyj na ForWebdesigners.com. :)

LightBox, ThickBox, GreyBox i LyteBox: Overlay na WWW

Ostatnio podczas projektowania pewnych dwóch witryn chciałem zastosować otwieranie obrazków oraz prezentacji Flash jako okienka overlay. Dosyć dokładnie przetestowałem gotowe cztery rozwiązania takiej funkcjonalności: LightBox, ThickBox, GreyBox i LyteBox. Wszystkie mają swoje plusy i minusy, o czym chciałbym opowiedzieć w tym wpisie.

LightBox
LightBox Na pierwszy ogień poszedł, już chwalony przeze mnie na Subiektywie, LightBox. Otóż LightBox jest niemal świetny – działa płynnie i bezawaryjnie. Na pewno na plus zasługują (+) łatwa instalacja i (+) świetne animacje zmian rozmiarów obrazków oraz wysuwania się podpisu, które wyglądają bardzo efektownie. Prawie (+) wszystko jest ładnie konfigurowalne. Ale są też i wady: Otóż (-) LB nie zadziała przed pełnym załadowaniem całej witryny: gdy klikniesz na linka go wywołującego przed zakończeniem wczytywania strony – obrazek otworzy się w nowym oknie. Drugi minus jest jeszcze poważniejszy: (-) LB umożliwia wyświetlanie w overlayu tylko obrazków! I trzeci minus: (-) LB korzysta z biblioteki jQuery Prototype. A jak wiadomo, różne biblioteki js potrafią się ze sobą „gryźć”.

ThickBox
ThickBox Na stronie LightBox’a autor zamieszcza link do ThickBoxa, który umożliwia wyświetlanie nie tylko obrazków, ale także wszelkich innych treści w okienku overlay. No cóż: coś za coś – ThickBox (-) nie jest już tak atrakcyjny wizualnie, nie animuje się i szczerze mówiąc wygląda trochę topornie. Mimo że (+) potrafi wyświetlać wszystko, po dwóch dniach testów zrezygnowałem z jego używania. Dlaczego? Otóż odkryłem dwa poważne mankamenty w działaniu TB: 1) (-) Gdy wyświetlany obrazek nie mieści się w obszarze okna, TB go automatycznie skaluje w dół. Niestety skaluje przez wycinanie linii, co wygląda tragicznie. 2) (-) Nie wiem dlaczego, w IE okienko TB pojawiało mi się zawsze blisko górnej krawędzi witryny, mimo że odpalałem TB z miejsca oddalonego o około 1000px poniżej. To wyklucza jakąkolwiek użyteczność (na witrynie z demonstracją TB działa dobrze, ale u mnie nie pomogła nawet podwójna reinstalacja TB i instalacja na świeżo na innej stronie). 3) (-) Zaznaczenie linka który ma być odpalany przez TB odbywa się za pomocą przypisania klasy „thickbox”, co może bruździć nam w naszym layoucie – ja musiałem kombinować żeby połączyć dwie różne klasy CSS. W innych rozwiązaniach overlayowych odbywa się to za pomocą przypisania parametru rel lub onClick, co jest wygodne i pożyteczne. 4) No i na dokładkę, (-) ThickBox korzysta z jQuery. Za to także całkiem fajnie się instaluje i konfiguruje (+). :)

GreyBox
GreyBox Nasz kolejny bohater jest trochę podobny do ThickBoxa. GreyBox (+) nie korzysta z żadnych bibliotek zewnętrznych, co oczywiście idzie mu na plus – wykorzystać go można wszędzie. Wygląda dobrze (choć to odczucie może być subiektywne). Co prawda nie ma tak wypasionych animacji jak LB, ale wygląda i zachowuje się estetycznie (IMO bardzo fajnie wygląda przeglądarka zdjęć). Odpalany jest przez funkcję JS opisaną w onClick, czyli wygodnie. Poza tym pozbawiony jest dziwnych zachowań w IE, wszędzie zachowuje się tak samo. (+) Instalacja też bez zastrzeżeń. Na minus natomiast zasługuje trochę utrudniona konfiguracja – (-) nazwy klas w CSSie nie są przejrzyste i intuicyjne, wiele rzeczy trzeba kilka razy poprawiać żeby uzyskać pożądany wygląd. Poza tym GB bardzo mi się spodobał i to właśnie na niego padł mój wybór.

LyteBox
LyteBox LyteBox jest w zasadzie podobny do LightBoxa (może dlatego że na nim bazuje), ale (+) potrafi wyświetlać iframki (a więc potrafi w okienku overlay wyświetlić (teoretycznie) wszystko, co potrafi wyświetlić przeglądarka). (+) Wygląda estetycznie i ładnie się animuje, chociaż brak mu tego „klimatu”, jaki da się odczuć podczas używania LightBoxa. (+) Posiada przydatną opcję auto-slideshow, dzięki której nadawałby się świetnie do zaawansowanych galerii zdjęć, gdyby nie fakt że posiada ten sam mankament, co ThickBox – (-) skaluje zdjęcia przez wycinanie linii, dopasowując się do rozmiarów obszaru wyświetlania strony. I – chociaż IMO poważny, to był jego jedyny minus. LyteBoxa (+) instaluje i konfiguruje, a także używa się bardzo wygodnie i intuicyjnie. Nie wymaga on żadnych zewnętrznych bibliotek (choć w poprzednich wersjach korzystał z Prototype). Linki otwierane LyteBoxem definiuje się parametrem rel, więc nasze style linków pozostają naszymi stylami :)

RiddleBox ;)

Na swoim blogu PerfectionOrVanity.com (BTW nowy lay jego bloga jest bardzo fajny, jak i nowa nazwa – bardzo trafna. Chociaż za pierwszym razem przeczytałem PerversionOrVanity ;)), Riddle opracował i opisał rozwiązanie otwierające okienko overlay, wykorzystując głównie CSS, a minimalizując użycie JavaScript. Co prawda, jego rozwiązania nie testowałem, ale wygląda obiecująco. Zamieszczam więc link jako bonus.

Bardzo prawdopodobne (a nawet pewne!) jest istnienie innych rozwiązań wyświetlania overlayowych okienek, których nie opisałem w tym wpisie. Postaram się nadrobić te braki w najbliższej przyszłości.

Listamatic

Listamatic Tak to już jest, że szukając czegoś wielce potrzebnego w danej chwili, znajdujemy coś co było wielce potrzebne wczoraj (ale już nie jest). W myśl tej reguły, dziś szukałem pewnych rozwiązań javascriptowych, a przypadkiem wpadłem na stronkę o adresie css.maxdesign.com.au, na której autor umieścił spis chyba wszelkich metod css na poskromienie list, selectów i floatów jakich uzywałeś(aś) i będziesz używał(a). Wszystko oparte na łatwych przykładach i wyjaśnione bardzo przejrzyście. Nic tylko korzystać :) Tylko szkoda że nie miałem tego pod ręką wczoraj…

17 przydatnych narzędzi kolorystycznych on-line

… czyli rozszerzenie mojego styczniowego wpisu o tytule „Kolorowe narzędzia„. Linków tego typu trochę mi przybyło, postanowiłem je więc razem wylistować w jednym poście.

Kilka ostatnich pozycji jest ciekawostkami lub narzędziami „z przymrużeniem oka”… W każdym razie na pewno kliknąć warto :)

Sto najlepszych czcionek

Sto najlepszych fontów Typografia jak wiadomo w webmasterce jest bardzo ważna, niejednokrotnie ważniejsza od samej grafiki, bowiem (wciąż) w większości przypadków dokumenty sieciowe są nośnikiem informacji pisanej.
Dlatego dobrze jest kiedy webmaster posiada pewną wiedzę nt. czcionek i ich zastosowań na witrynach. Pomóc tu może to zestawienie. Co prawda strona jest w (znielubianym przeze mnie) niemieckim, ale liczą się informacje wizualne. Przynajmniej pierwszą 20. spośród zaprezentowanych tam czcionek warto znać i używać. A według mnie i tak rządzi Trebuchet, Verdana, Futura i Sylfaen :)

edit: a tutaj RAFi znalazł mnóstwo fajnych darmowych fontów… to tak BTW :)