Generator twarzy

The future is near. Very near.

Stworzono algorytm który generuje twarze. Losowo. Na podstawie fake’owego AI/uczenia maszynowego. Efekty są niesamowite. I porażające.

Oto bowiem możesz w ciągu paru sekund wygenerować zdjęcie twarzy osoby która nie istnieje – losowej płci, rasy i w losowym wieku.
A twarz wygląda jak prawdziwa.

No… prawie. Są artefakty. Algorytm ewidentnie nie radzi sobie z rysowaniem/dopasowywaniem niektórych elementów – głównie zębów oprawek okularów, czasami oczu i włosów (szczególnie na styku z tłem). Czasem też wychodzą koszmarki.
Przy zbieraniu zdjęć do powyższej grafiki, trafiłem na coś takiego:

Creepy, nie?

To tylko próbka, chociaż niektóre zdjęcia wychodzą też idealnie – nie do odróżnienia od prawdziwego zdjęcia.

Przeraża mnie myśl, co będzie za 10 lat? Czy np. aktorzy będą jeszcze potrzebni? Modele? Fotografowie?
Fascynujące i mrożące krew w żyłach zarazem.

Sprawdź generator zdjęć twarzy tutaj: thispersondoesnotexist.com (wystarczy odświeżać).

BTW te fotki to świetny materiał do ćwiczenia retuszu zdjęć lub zdjęcia do avatarów w projektach.

Fluidy w WebGL

fluidwebglPamiętacie Silk? To taka zabawka kolorową plazmą.

Teraz czasy się trochę zmieniły, mamy do dyspozycji zaawansowany silnik graficzny w przeglądarkach – WebGL. I zaczyna się „dziać”. Jedną z zabawek o której warto wspomnieć, jest Fluid Experiment. Zasadniczo to też zabawka, ale się animuje i zachowuje jak płyn. Powiadam Wam – power drzemie w waszych browserach! :)

Typo-efekty

Nie wiem jakim cudem dopiero teraz „wpadłem” na ten generator… no ale cóż, tak już jest, Internet jest wielki. Jako uzupełnienie do wpisu o innej, podobnej webaplikacji:

Typoeffects.com to witryna z dwoma rewelacyjnymi generatorami grafik składających się ze słów. Mamy opcję generatora ascii-art, lub napisów ułożonych w kształt obrazka. Opcji i ustawień pracy generatora jest bardzo dużo, a efekty często są po prostu powalające. Warto zajrzeć, chociaż po to żeby się pobawić…

Classic Color

<a href=”http://www official site.classic-color.com”>Kolejna „prosta” witryna, która wiele zyskuje przy przewijaniu… Fajna animacja, w HTML5, CSS3 i JS… W związku z takimi stronami (choć chyba należałoby wymyślić nowe określenie na takie prezentacje multimedialne), bardzo podoba mi się kierunek, w którym podąża sztuka internetowa. :)

Intro na przeglądarkę – znak czasu

Pamiętacie scenowe dema? Wypas graficzny i muzyczny, mający po prostu robić wrażenie. Szczególną formą dem były tzw. intra – czyli wypas graficzny i muzyczny, zamieszczony w pliku o ograniczonej wielkości. Nawet w 1024 bajtach dało się zmieścić kilka fajnych efektów.

Piszę o tym dlatego, że pojawiło się coś, co dla mnie jest znakiem czasu. Otóż pojawiło się właśnie takie intro 1024b, ale … na przeglądarkę. Intro nie jest megaskomplikowane, ale jak na 1 kb (JEDEN KILOBAJT!) wielkości – rzuca na kolana (aby je zobaczyć – kliknij w minaiturę obok). Jednak  nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że dziełko jest zaprogramowane w czymś, co stanowi po części „hack” na przeglądarkę – wykorzystuje jej nietypowe funkcjonalności, a po części jest kodem js.

Zmierzam do tego, że, dla mnie w sposób jasny i widoczny, przeglądarka internetowa została po raz pierwszy potraktowana jak system operacyjny, a nawet jak cały komputer. Panie i Panowie – myślę że można już pełną gęba krzyczeć, ze zdecydowanie wchodzimy w erę wirtualizacji i systemów rozproszonych. To tylko kwestia (niedługiego) czasu – a komputery (o ile to jeszcze będą komputery) nie będą miały dysków, procesorów ani kart graficznych – będą tylko interfejsem, z mocnym łączem internetowym, a utrzymanie, przetwarzanie i generowanie danych będzie się działo „gdzieś tam w sieci”.

Żyjemy w przełomowych czasach – strasznie się z tego cieszę :)

Milionowy wynik wyszukiwania hasła

Pchełka – MillionShort to wyszukiwarka, w której można automatycznie usunąć milion, 100.000, 10.000, 1000 lub 100 pierwszych wyników wyszukiwania i rozpocząć przeglądanie wyników od następnych po tej liczbie. Po sprawdzeniu kilku fraz dla moich stron muszę przyznać, że takie przeglądanie ujawnia czasem bardzo ciekawe strony…

Skomodorkuj siebie :)

Bezużyteczna zabawka znaleziona na Wykopie jakiś czas temu: Za pomocą tej prostej aplikacji każde zdjęcie / obrazek możesz bardzo szybko przerobić na taką, która będzie wyglądać jak wyświetlana na kościach graficznych legendarnego komputera C=64.

C64 Yourself to fajna rzecz, może kiedyś komuś przyda się w jakimś awangardowym projekcie. :)

Jak działa nasz demotywator?

Jakiś czas temu trafiłem na świetny artykuł, opisujący bardzo trafnie mechanizmy autodemotywacji działające w naszych głowach – i opisujący do zagadanienie od strony biologicznej. Naprawdę warto przeczytać przynajmniej raz – gwarantuję że po przeczytaniu każdy Twój cel będzie łatwiejszy do osiągnięcia. http://www.isel.edu.pl/blog/wpis.php?nw=94

Neon flames – kolejny generator teł

Pamiętacie Silk? Była to zabawka/eksperyment – mini aplikacja graficzna, w której można było generować trójwymiarowe półprzezroczyste „materie”. Efektem kilkunastu sekund bezładnego machania myszką jest obrazek wart zastosowania jako tło w dowolnej aplikacji rozrywkowej lub na stronie internetowej … lub jako tło na pulpit.

Otóż teraz mamy do czynienia z podobną zabawką – „Neon Flames” to webaplikacja (btw., napisana w HTML5 przez szwacarskiego programistę, który popełnił wiele innych ciekawych eksperymentów webowych) umożliwiająca stworzenie form graficznych, których wygląd można porównać do widoku galaktyk i mgławic. Wychodzi toto świetnie, a zabawa jest przednia, tym bardziej że do dyspozycji mamy, oprócz kolorów, także inne parametry „pędzla”.